Włoska kawa Pellini i jej historia

Z czym się Wam kojarzy włoskie miasteczko Werona? Pierwsza myśl, oczywiście, Romeo i Julia, miasto zakochanych. Z całą pewnością także tych zakochanych w kawie.

Kawa Pellini – powstanie firmy

To właśnie tutaj miała swój początek włoska marka Pellini Caffè. Powstała w 1922 roku i w swej początkowej fazie zajmowała się nie kawą, a uprawą ziół i ich dystrybucją. Szybko jednak okazało się, że pasją tej rodzinnej firmy są ziarna kawowca i to one zdominowały pomysł na biznes. W ten sposób w 1947 roku zielarnia zamieniła się w profesjonalną palarnię, w której przygotowywano doskonałe mieszanki kawy ziarnistej. Ogromny sukces marki zachęcił założycieli do rozszerzenia oferty na całe Włochy, a następnie Europę i świat. Dzięki temu kawa Pellini jest dziś ogólnodostępna, można ją kupić także w naszym sklepie. Obecnie palarnia tej marki jest piątą co do wielkości i ilości wypalanych ziaren we Włoszech, a jest ich sporo. 🙂

Kawa Pellini i stadardy

Pellini spełnia międzynarodowe standardy UNI EN ISO 9001:2000, które są gwarancją odpowiedniego doboru surowców i cyklu palenia do konkretnej mieszanki. Pellini zapewnia stałą kontrolę na każdym etapie procesu palenia, co jest widoczne w jakości ziaren z tej palarni.

Kawa Pellini – nasze propozycje

W naszym sklepie dostępne są następujące mieszanki:

  • PPellini Aroma Oroellini Aroma Oro – posiada zdecydowany i mocny smak. Możemy wyczuć delikatny posmak orzecha laskowego oraz delikatną gorycz. Doskonałe połączenie najdorodniejszych ziaren Arabiki (80%) z najlepszymi ziarnami Robusty (20 %) nadaje kawie niepowtarzalnie intensywny aromat.

 

  • Pellini TOP to łagodniejsza odmiana Pellini Aroma Oro, szczególnie polecana dla miłośników delikatnego, a zarazem intensywnego smaku. Idealna do przyrządzenia espresso oraz każdej kawy zabielanej mlekiem. Składa się w 100% z ziaren Arabiki. Do tej kompozycji owoce kawowca są solidnie i starannie dobierane, natomiast proces palenia jest bardzo dokładnie przestrzegany i na bieżąco kontrolowany. Kawa charakteryzuje się łagodnym smakiem z niebywale intensywnym aromatem. Jest to kompozycja dedykowana prawdziwym koneserom kawy. Sprawdzi się w ekspresie, jak i w parzeniu tradycyjnym.

 

  • Pellini Vivace Espresso Bar – jej smak jest doskonale wyważony, dzięki powolnemu wypalaniu ziaren. Mieszanka ta jest połączeniem najlepszych ziaren Arabiki z niewielką ilością Robusty. Dobrze sprawdzi się w propozycjach mlecznych oraz jako mocne espresso. Smak kawy jest lekko czekoladowy, z obfitą i gęstą cremą tuż po zaparzeniu. Całość dopełnia korzenny aromat, który nadaje kawie niepowtarzalnego smaku!

 

  • Pellini Espresso Gusto Bar Cremoso - 250gPellini Espresso Gusto Bar Cremoso – to kawa z wyrazistym posmakiem goryczki, jednak nie pozostawiająca nieprzyjemnego uczucia kwaskowatości w ustach. Średnio palona mieszanka, którą możemy spokojnie się delektować, gdyż jest delikatna dla żołądka. Ogromnym atutem tej kawy jest obfita kremowa pianka pojawiająca się zaraz po zaparzeniu. Kawa przystosowana do parzenia tradycyjnego oraz do kafetier.

Post Author: Magdalena

Dodaj komentarz

7 komentarzy do "Włoska kawa Pellini i jej historia"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Karolina
Gość

Bardzo ciekawe. Nawet nie wiedziałam, że taka kawa istnieje 🙂

Ula - Książkowe Powroty
Gość

Ja się pewnie nie znam, ale pijam tylko kawę rozpuszczalną. 😉 Wybitnie nie lubię smaku parzonej kawy, ani z ekspresu ani z tych wszystkich wymyślnych maszyn. Mam swoją ulubioną markę, którą pijam na co dzień i drugą, którą pijam od święta. Kawoszem raczej nigdy nie zostanę. 😉

Bielecki.es
Gość

I jak tu teraz nie skusić się na dobrą kawę. 😉

Bookendorfina
Gość

Z chęcią posmakuje tej kawy, przyda mi się odmiana. 🙂

Anika
Gość

Pysznie 🙂 lubię dobrą kawę 🙂

Kamila
Gość

Fajnie wiedzieć, że taka kawa w ogóle istnieje. Puki co mam żołędziową i ją trzeba dokończyć 🙂

Marta
Gość

I to właśnie mnie utwierdza w przekonaniu, że jako typowa wielbicielka herbaty, powinnam żałować, że nie przepadam za kawą 🙂 Piję tak rzadko, że prawie wcale, ale liczę na to, że smak jeszcze mi się zmieni. Albo po prostu nie trafiłam jeszcze na tą co mnie odpowiednio urzekła 🙂

wpDiscuz